Większość ludzi wyobraża sobie brak prądu jako ciemność i nudę. W rzeczywistości ciemność jest najmniejszym problemem — i pierwszym, który potrafisz rozwiązać latarką za dwadzieścia złotych.

Poniżej rozkład tego, co dzieje się naprawdę, uporządkowany według czasu. Ta kolejność jest ważniejsza niż jakakolwiek lista zakupów, bo pokazuje, gdzie warto zainwestować pierwsze pieniądze.

Pierwsza godzina

Znika oświetlenie, internet i telewizja. Router nie działa bez prądu, nawet jeśli światłowód jest sprawny.

Sieć komórkowa działa — na razie. Stacje bazowe mają zasilanie awaryjne, zwykle z akumulatorów, zaprojektowane na czas liczony w godzinach, nie dniach. Im dalej w czasie, tym gorszy zasięg.

Winda staje. Jeśli mieszkasz wysoko, to jest zdarzenie o poważnych konsekwencjach dla seniorów, osób z niepełnosprawnością i rodzin z małymi dziećmi. Zapas na dwunastym piętrze, który trzeba wnieść po schodach, to zupełnie inny zapas niż na parterze.

Bramy garażowe i elektryczne systemy kontroli dostępu przestają działać. Sprawdź dziś, gdzie w Twojej bramie jest zwolnienie awaryjne i czy potrafisz je uruchomić po ciemku. To samo dotyczy bramy na osiedlu.

Terminale płatnicze i bankomaty przestają działać. Nie dlatego, że banki padły — dlatego, że urządzenie nie ma zasilania i łączności. Gotówka w małych nominałach jest w tym momencie jedynym środkiem płatniczym.

Co robisz w pierwszej godzinie:

  1. Latarki, nie świeczki (o tym niżej).
  2. Napełnij wannę i wszystkie pojemniki wodą, dopóki jest ciśnienie. W blokach woda na wyższych piętrach jest podawana pompami — zniknie w ciągu minut lub godzin.
  3. Nie otwieraj lodówki i zamrażarki.
  4. Włącz radio na baterie, poszukaj komunikatu.
  5. Oszczędzaj baterię telefonu: tryb samolotowy z okresowym włączaniem, minimalna jasność ekranu.

Pierwsze sześć do dwunastu godzin

Woda przestaje płynąć albo traci ciśnienie. Ujęcia i przepompownie mają zasilanie awaryjne, ale ograniczone. W budynkach z hydroforem problem pojawia się natychmiast.

Lodówka przestaje chłodzić. Nieotwierana utrzymuje temperaturę przez około 4 godziny, pełna zamrażarka przez 24–48 godzin. Każde otwarcie skraca ten czas.

Ogrzewanie przestaje działać — również gazowe i na paliwo stałe, jeśli ma pompę obiegową albo sterownik elektryczny. To zaskakuje bardzo wielu ludzi: piec gazowy w domu jednorodzinnym bez prądu najczęściej po prostu stoi.

Zasięg komórkowy zaczyna słabnąć w miarę rozładowywania akumulatorów na stacjach bazowych.

Co robisz:

  • Przenieś to, co najbardziej wrażliwe, z lodówki do najchłodniejszego miejsca (zimą: balkon, ale w pojemniku zabezpieczonym przed zwierzętami).
  • Zamknij drzwi do pomieszczeń, których nie używasz. Zimą ogranicz się do jednego pokoju — ogrzewanie jednego pomieszczenia jest kilkakrotnie łatwiejsze niż całego mieszkania.
  • Ustal kontakt z rodziną, dopóki działa sieć. Szerzej: łączność w kryzysie.

Pierwsza doba

Sieć komórkowa robi się zawodna. Nie znika całkowicie, ale rozmowy się nie zestawiają, a SMS-y docierają z opóźnieniem. SMS przechodzi tam, gdzie rozmowa nie przechodzi — zajmuje ułamek pasma i jest kolejkowany. To jedna z najbardziej praktycznych rzeczy do zapamiętania.

Zawartość lodówki nadaje się do wyrzucenia. Zamrażarka jeszcze trzyma.

Stacje paliw przestają działać. Dystrybutory to pompy elektryczne. Bak zatankowany wcześniej jest jedynym paliwem, jakim dysponujesz.

Kanalizacja może przestać odbierać. W terenach płaskich ścieki są przepompowywane. Przy dłuższej awarii przepompowni pojawia się ryzyko cofki.

Co robisz:

  • Przejdź na zapas. To jest moment, w którym woda i żywność z planu 72 godzin przestają być teorią.
  • Ogranicz spłukiwanie toalety do niezbędnego minimum, używając wody technicznej.
  • Sprawdź sąsiadów — zwłaszcza starszych i mieszkających samotnie. To nie jest uprzejmość, to jest element bezpieczeństwa całego budynku.

Druga i trzecia doba

Zamrażarka się poddaje. Zawartość trzeba zjeść albo wyrzucić.

Zimą temperatura w mieszkaniu spada do poziomu, który zaczyna być groźny dla niemowląt, seniorów i osób chorych. W bloku spada wolniej (sąsiedzi ogrzewają Cię ścianami), w domu wolnostojącym szybciej.

Śmieci przestają być wywożone, a odpady organiczne zaczynają być problemem sanitarnym.

Pojawia się zmęczenie i napięcie. Trzecia doba bez normalnego snu, ciepłego posiłku i informacji o tym, kiedy to się skończy, jest psychicznie trudniejsza niż pierwsza. To jest realna zmienna, nie dodatek do listy.

Cztery decyzje do podjęcia wcześniej

1. Światło: latarki, nie świeczki

Świece są przyczyną pożarów w czasie awarii zasilania — i to nie jest ostrożnościowy frazes, tylko statystyka straży pożarnej po każdej większej wichurze. W mieszkaniu bez prądu, z dziećmi i zwierzętami, otwarty ogień jest niepotrzebnym ryzykiem.

Zamiast tego: latarka czołowa na osobę (zostawia wolne ręce — to zmienia wszystko przy gotowaniu i opiece nad dziećmi), lampka LED na baterie do oświetlenia pomieszczenia, zapas baterii. Latarka z dynamem albo ładowana solarnie jako rezerwa, która nigdy nie padnie do zera.

2. Zasilanie telefonu

Powerbank — 20 000 mAh naładuje typowy smartfon cztery–pięć razy. Dwa mniejsze są lepsze niż jeden duży, bo można je rozdzielić między osoby. Trzymaj naładowane: powerbank rozładowany w szufladzie to atrapa.

Ładowarka samochodowa — jeśli masz auto, masz też akumulator o dużej pojemności. Silnik uruchamiany na kilkanaście minut co jakiś czas naładuje telefony całej rodziny. Nigdy nie uruchamiaj silnika w zamkniętym garażu.

Stacja zasilania (power station) — sensowna, jeśli masz w domu urządzenie medyczne zależne od prądu (koncentrator tlenu, pompa infuzyjna, CPAP). Wtedy nie jest luksusem, tylko koniecznością, i trzeba policzyć pobór urządzenia oraz wymagany czas pracy. W firmie ten sam rachunek opisuje artykuł o zasilaniu awaryjnym w firmie.

3. Ciepło

Temat na tyle obszerny i na tyle niebezpieczny przy złych rozwiązaniach, że ma osobny artykuł: ogrzewanie i gotowanie bez prądu i gazu. Jedna rzecz do zapamiętania już teraz: nigdy nie ogrzewaj mieszkania urządzeniem spalającym paliwo bez odprowadzenia spalin — grillem, palnikiem gazowym, agregatem. Tlenek węgla nie ma zapachu i zabija podczas snu.

4. Informacja

Radio na baterie lub z korbką. Nadajniki radiowe mają zasilanie awaryjne i nadają wtedy, gdy nie ma internetu ani zasięgu. To jest jedyny kanał, który w praktyce zawsze działa.

Warto też wiedzieć, że system Alert RCB wysyła ostrzeżenia SMS-em do wszystkich telefonów w zagrożonym rejonie — ale wymaga działającej sieci komórkowej, więc traktuj go jako uzupełnienie radia, nie zamiennik.

Co zrobić dziś, w piętnaście minut

  1. Sprawdź, czy masz latarkę, która działa, i gdzie ona jest.
  2. Sprawdź, czy powerbank jest naładowany.
  3. Znajdź zwolnienie awaryjne bramy garażowej i przećwicz je przy świetle dnia.
  4. Wyjmij 100–200 zł w małych nominałach i schowaj tam, gdzie nie sięgasz po codzienne zakupy.

Cztery rzeczy, kwadrans, zero specjalistycznego sprzętu — i sytuacja w pierwszej dobie awarii wygląda zupełnie inaczej.